Wczoraj z rąk prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Wójt Gminy Lubartów - Janusz Bodziacki otrzymał akt powołania do Narodowej Rady Rozwoju. Narodowa Rada Rozwoju powstała jako gremium opiniodawczo-doradcze przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej. Do jej zadań należeć będzie definiowanie kluczowych wyzwań oraz ocena zagrożeń rozwoju społeczno-gospodarczego Polski. Efektem jej prac będą bieżące i przekrojowe analizy dotykające problemów ekonomicznych i społecznych.
W skład rady wchodzą 44 osoby: eksperci z różnych dziedzin (m.in. ekonomii, socjologii, demografii, finansów publicznych, gospodarki przestrzennej, integracji europejskiej), przedstawiciele samorządów oraz szefowie związków zawodowych i organizacji pracodawców. Wójt Gminy Lubartów Janusz Bodziacki jest jednym z przedstawicieli samorządowców. Członkami Narodowej Rady Rozwoju będą też m.in. Zyta Gilowska, Henryka Bochniarz, Witold Orłowski, Michał Seweryński i Janusz Steinhoff. W pracach rady będą też uczestniczyć goście - specjaliści w omawianych na danym spotkaniu dziedzinach oraz przedstawiciele prezydenta. Otwierając spotkanie inaugurujące działalność rady, prezydent podkreślał, że kraj potrzebuje debat nad problemami, które dotkną nas w przyszłości. – Polska musi wykorzystać swoją szansę, by za kolejne 20 lat różnica między naszym krajem a państwami starej Europy była nieporównanie mniejsza niż obecnie - mówił Lech Kaczyński.
W swoim wystąpieniu Lech Kaczyński podkreślił, że członkowie rady reprezentują nauki prawne, ekonomiczne, społeczne czy związki zawodowe. - Reprezentujecie także praktykę, w szczególności jeśli chodzi o praktykę samorządową - dodał prezydent. Prezydent zwrócił uwagę, że członkowie rady mają istotny, wielki i głęboki dorobek życiowy i z tego dorobku prezydent "chce skorzystać".
Przed radą - mówił L. Kaczyński - staną istotne zadania, a jej zaletą będzie to, że jej członkowie reprezentują różne przekonania. - Są osoby o przekonaniach zdecydowanie liberalnych, o przekonaniach bardziej etatystycznych, są osoby o poważnym doświadczeniu politycznym z okresu wolnej Polski. To czyni radę ponadpolityczną w tym stopniu, w którym jest to możliwe - zaznaczył prezydent. |